Od 2013 roku niemożliwe bezpośrednie kursy?

Niebawem coroczna zmiana rozkładu jazdy pociągów. Jak można było się spodziewać w przypadku linii kolejowej Tłuszcz – Ostrołęka wiele się nie zmieni. Rozkłady jazdy z ostatniej dekady prezentują się nieciekawie. Wygląda na to, że od około siedmiu lat (grudzień 2013) niemożliwy jest przejazd w relacji „Warszawa Wileńska – Wyszków” bez przesiadki.
Niby 54 km drogi kolejowej, a usprawnienie transportu do prawie 30-tysięcznego miasta sprawia tak wielki problem. Oczywiście, w ostatnich latach po remontach przywrócono bezpośrednią parę Ostrołęka – Warszawa Zachodnia, pół pary wieczorem w weekendy i święta Ostrołęka – Warszawa Wileńska, który ku mojemu zdziwieniu w normalnych czasach w niedzielę był pełen podróżnych wracających z Ostrołęki. Następnie dodano pół pary rano w dni robocze Wyszków – Warszawa Wileńska. Pojawiają się pytania. Co z połączeniami powrotnymi i czemu ma służyć jeden pociąg na dobę? Dlaczego pod tym względem oferta kolei pogorszyła się po ostatnich modernizacjach i remontach linii? 10 lat temu w czasach, gdy pociągi jeździły wolniej, bilety były tańsze, a jednostki były niezmodernizowane, kursowało więcej pociągów bezpośrednich niż teraz. Kolej stawiając na przesiadkę, postawiła na standardy podróży znanych z rozkładów jazdy z lat 1961-1982, co nie sprawia wrażenia konkurencyjnych. Chciałbym zwrócić uwagę na ciekawostkę po sąsiedzku. Po ostatnich interwencjach w Urzędzie Marszałkowskim udało się częściowo pokonać betonową barierę na odcinku Małkinia – Szepietowo. Od wielu lat na tych 40 km magistralnej linii kolejowej, którą przecina granica województwa, ze względu na wielki konflikt województw nie kursują lokalne pociągi osobowe. Wraz z wejściem nowego rozkładu jazdy kilka pociągów Kolei Mazowieckich będzie kursować w wydłużonej o 3 przystanki relacji do… przystanku Szulborze Wielkie tuż przy samej granicy województwa, przed remontowaną stacją Czyżew. Kilka z pociągów Małkinia – Szulborze Wielkie (gran. województwa) będzie kursować w relacjach bezpośrednich do Warszawy Wileńskiej, Zachodniej, czy Piaseczna.
Wsie Szulborze, Kietlanka, Zaręby Kościelne będące prawie 100 km od Warszawy będą posiadać połączenia pasażerskie na trochę lepszym poziomie, niż miasto Wyszków przy sąsiedniej linii kolejowej w połowie tego dystansu nie wspominając o możliwości przesiadki do pociągu dalekobieżnego w Małkinii. Czas pokaże jak długo te rozwiązanie będzie utrzymywane. Kolejną ciekawostką jest to, że PKP Intercity tworzy nowe postoje, a pociągi dalekobieżne tej spółki będą zatrzymywać się na niektórych wsiach np. pomiędzy Białymstokiem a Suwałkami. Miasta takie jak Wyszków i Ostrołęka od 1993 roku dalej nie posiadają choćby jednej pary połączenia dalekobieżnego. Do Płocka zacznie kursować pociąg dalekobieżny po raz pierwszy od 1996 roku.
Nowy rozkład jazdy jak już wspomniałem, wiele u nas nie zmienia. Na szczęście nie widać by zlikwidowano jakieś połączenia, natomiast przesiadkowy status quo trwa i raczej trwać będzie.

Na zdjęciu do wpisu: 5 września 2011 r. Dwie czterowagonowe jednostki EN71KM na wieczornym pociągu rel. Warszawa Wileńska – Wyszków skończyły bieg na stacji końcowej. Po niecałej godzinie postoju wrócą z pociągiem Wyszków – Warszawa Wileńska. Tego wieczoru zaobserwowałem na peronie tłumy zbierające się na pociąg do Warszawy, jakich jeszcze nie widziałem, na szczęście aparat mimo kiepskich już warunków mnie nie zawiódł.